Sobota, 4 kwietnia 2020

Kensico Cemetery

Spacery po cmentarzu to dość makabryczny pomysł podczas pandemii – zauważył mój mąż, wsiadając do samochodu, po czym dodał – ale z drugiej strony możemy być pewni, że nie będzie tam zbyt wielu spacerowiczów. 

Był wczesny ranek, wyszliśmy z domu prawie dokładnie o godzinie, którą ustaliliśmy poprzedniego wieczoru. Sukces! Czas kwarantanny sprzyja prokrastynacji i niedotrzymywaniu przyrzeczeń, nawet tych dawanych samemu sobie… GPS pokazał, że w małej wiosce Valhalla, leżącej na północ od naszego miejsca zamieszkania, będziemy za niecałe 20 minut. Po drodze zastanawialiśmy się, w jaki sposób ta – pochodząca z mitologii nordyckiej nazwa – została nadana małej wiosce w Upstate New York. Szybko sprawdziłam w telefonicznym Internecie – to pewna miłośniczka literatury zaproponowała w połowie XIX wieku, by nazwać tak pocztę, której naczelnikiem był jej mąż. Kilkanaście lat później członek nowojorskiej orkiestry symfonicznej i wielbiciel Wagnera, a jednocześnie mieszkaniec tej nieodległej w końcu od metropolii osady zaproponował, by nazwę rozszerzyć na całą wioskę.

Czytaj dalej „Sobota, 4 kwietnia 2020”