Sobota, 3 października 2020

O książkach

Każda spalona książka oświeca świat – Ralph Waldo Emerson

Miałam może siedem lat, od co najmniej roku samodzielnie czytałam. Zbliżało się Boże Narodzenie i Mama zapytała, czy mam jakieś specjalne życzenia, które chciałabym, by Ona przekazała Aniołkowi. „Książeczki poproszę!” – wykrzyknęłam. Ten wykrzyknik wszedł do domowego słownika na stałe i nawet kiedy byłam już dorosłą panienką, wołałam: „Książeczki poproszę!”. Zatem „książeczki” zwykle znajdowały się pod drzewkiem, obok praktycznych prezentów, takich jak rękawiczki, piżamki i domowe kapcie z futerkiem. Tym razem z szarego papieru (mówimy o czasach, w których nie było błyszczących papierów do pakowania prezentów) wynurzyła się biała lśniąca okładka legendy o Warsie i Sawie.  Następnego dnia rano jechałyśmy do Wrocławia, do Dziadków. Na drogę, do pociągu, wzięłam swój prezent i kiedy wysiadałyśmy na Dworcu Świebodzkim, już dobrze znałam treść książki.

Czytaj dalej „Sobota, 3 października 2020”