Zawsze pamięć, ciągle pamięć. „Powrót” Adama Zagajewskiego

Poeta wraca do Miasta. Po miesiącach, latach. Po wieczności. Gazety rozpisują się o powrocie, ukazują się wywiady i wszyscy zadają pytanie „dlaczego?” Potem ukazuje się tomik poezji, nazwany skromnie i cicho: ‚Powrót”.

Dwadzieścia dziewięć nowych wierszy Adama Zagajewskiego, wydanych przez „Znak”, to osobisty dziennik poety, to wyznanie uczynione przede wszystkim samemu sobie. Także zapis intymnej rozmowy z własnym „ja”, rozmowy pełnej gorzkich żalów, wspomnień i rozważań i postawionych pytań, na które niekoniecznie trzeba dawać odpowiedź.

Czytaj dalej „Zawsze pamięć, ciągle pamięć. „Powrót” Adama Zagajewskiego”

Pomiędzy szamaństwem a racjonalnością

Dawna rozmowa z Adamem Zagajewskim

W zimny listopadowy wieczór 2007 wysiadłam z metra na Union Square i pobiegłam do budynku New School. Sala była wypełniona po brzegi, a na scenie odbywało się poetyckie misterium i jakkolwiek patetycznie to brzmi, tak właśnie było. Tego wieczoru Ameryka otrzymała tłumaczenie niemal całej twórczości Zbigniewa Herberta. Nie oznaczało to, oczywiście, że Ameryka nie znała Herberta przedtem. Czytywała go przecież od niemal czterdziestu laty, bo był tu chyba jednym z najbardziej popularnych europejskich poetów. W samym New Yorkerze ukazało się około trzydziestu pojedynczych przekładów wierszy poety, głównie w tłumaczeniu Bogdany i Johna Carpenterów z Ann Arbor, którzy przez ponad trzydzieści lat niestrudzenie zajmowali się udostępnianiem Herberta anglojęzycznemu czytelnikowi.

Czytaj dalej „Pomiędzy szamaństwem a racjonalnością”